Wynik tego obliczenia to interesujący Cię wiek drzewa. W przypadku gdy obwód drzewa wynosi 80cm równanie wygląda następująco: 80:5 =16, 16×2= 32. Zgodnie z otrzymanymi wynikami możesz wysnuć wniosek, że badane przez Ciebie drzewo ma 32 lata. Obliczanie wieku drzewa to świetna zabawa dla dzieci w wieku szkolnym.
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 21:56 Każdego człowieka poznajemy po jego czynach czyli po tym co zrobił, czego dokonał czyli ze po dobrym uczynku poznaje się jaki jest człowiek. :) blocked odpowiedział(a) o 11:21 Owoc porownany jest do ludzkich czynow, natomiast drzewo do czlowieka. Po owocach jestesmy w stanie poznac dane drzewo. Tak jest tez z ludzmi. Mozemy ich poznac (okreslic) po czynach. Nie jestesmy w stanie okreslic jaki jest dany czlowiek nie znajac go. "Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owocu poznaje się każde drzewo".Ten fragment ewangelii składa się z dwu zdań , nie można ich od siebie chodzi tu o coś więcej niż tylko dobre czyny które są właśnie owocami. O tym samym mówi w kazaniu na górze oraz w przypowieściach np. o domu na skale. Jezus mówi o duchowych przyczynach powodujących że nasze ze zarówno nasze czyny jak i uczucia i myśli mogą być dobre lub złe..."Posłuchajcie mnie wszyscy i zrozumcie! Nic, co do człowieka wchodzi z zewnątrz, nie może go zanieczyścić. Lecz to, co wychodzi z człowieka, jest tym, co człowieka zanieczyszcza. A gdy wszedł do domu, [daleko] od tłumu, jego uczniowie pytali go o przykład. I powiedział im: Nawet wy tak niepojętni jesteście? Nie zauważacie, że nic, co z zewnątrz wchodzi do człowieka nie może go zanieczyścić, gdyż nie wchodzi do jego serca, lecz do brzucha, i wychodzi do ustępu? [W ten sposób] oczyścił wszystkie pokarmy. Mówił dalej: To, co z człowieka wychodzi, to zanieczyszcza człowieka. Z wnętrza bowiem, z serca człowieka wychodzą złe myśli, rozpusty, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, zachłanność, niegodziwości, podstęp, rozpasanie, zawiść (złe oko), bluźnierstwo, wyniosłość, głupota. Wszystko to zło wychodzi z wnętrza i zanieczyszcza człowieka." Uważasz, że ktoś się myli? lub
Można więc powiedzieć, że umiejętność rozeznawania duchowego to także zdolność oddzielania pozorów od prawdy. Pozory bowiem mogą mylić. Z drugiej strony Jezus pokazuje również inne kryterium, które łączy się z tym poprzednim – drzewo poznaje się po owocach. A na owoce trzeba zwyczajnie poczekać.
W czasie kazania na górze Jezus na przykładzie drzewa rodzącego dobre lub złe owoce, nauczał również o prawdziwym uczniostwie. Zbawiciel uczył, że tylko ten kto pełni wolę Ojca w niebie wejdzie do Królestwa Niebios. Jezus przestrzega tych, którzy czynią nieprawość i uczy, że posłuszeństwo Bogu i Jego woli jest najważniejsze. Jezus przestrzega również przed fałszywymi prorokami ale mówi, że poznamy ich po owocach, bo nie może dobre drzewo rodzić złych owoców ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Przez uzupełnienie brakujących słów w tekście biblijnym dzieci mogą utrwalić oraz sprawdzić swoją znajomość tej historii. Zadanie przygotowane jest dla dzieci w wieku 6-12 lat. Historia zapisana jest w Biblii, w Ewangelii Mateusza 7. „Po owocach poznacie drzewo” – mówi dawne przysłowie. Cnoty i zalety córki świadczą o mądrości i pieczołowitości matki. Św. Anna wszczepiła w ukochane
Przykazał też Pan Bóg człowiekowi: „Możesz jeść owoce ze wszystkich drzew tego ogrodu. Nie wolno ci jednak jeść z drzewa poznania dobra i zła, bo gdy zjesz z niego, na pewno umrzesz”. Zatrzymałem się najbardziej przy pytaniu: co to znaczy poznanie dobra i zła? Przecież w rozdziale pierwszym w „Pieśni o Bogu Stwórcy” Bóg za każdym razem jak coś stwarzał to widział, że to jest dobre. Więc człowiek nie wiedział co to jest dobro? Co to znaczy poznać? Przecież poznać nie implikuje, że będę to czynił. Mogę poznać jak nazywa się piosenka, ale nie oznacza, że będę ją śpiewał. Z drugiej strony skoro nie chcę użyć tej wiedzy – nie chcę jej posłuchać – to po co mi ta wiedza? Sztuka dla sztuki nie ma sensu. Zdobywanie wiedzy zakłada, że kiedyś tej wiedzy w taki czy inny sposób użyjesz. I tak sobie myślę, że to chyba spoko, że człowiek umiałby rozróżnić dobro i zło. Ok. Tylko po co rozróżnienie dobra i zła w raju? Gdzie wszystko było dobre? No właśnie. Przecież czegoś tu brakuje – zła. Jak mam rozróżnić co to jest zło, jeżeli nie wiem jak ono wygląda czy smakuje? Dobro jest nudne – przecież je znam. Pokaż mi zło. Czy takiego myślenia nie mamy do dzisiaj? Ile razy słyszałem już to powiedzenie „Zakazany owoc smakuje najlepiej”. Myślę, że właśnie stąd. Pokaż mi zło. Chcę je poznać. No dobra, ale to po co Bóg w ogóle dał to drzewo skoro można by powiedzieć, że to „jego wina”. Jakby go nie było to by nikt nie zerwał i wszystko byłoby cacy. Po pierwsze mówienie, że to wina drzewa to tak jakby mówienie, że nóż zabija. Zabija osoba, która godzi drugą osobę nożem. Ok, w takim razie to wina Boga – on stworzył to drzewa. I znów. Czy słyszał ktoś, żeby kowal, który wykuł ten przedmiot został obciążony winą? Nie. Raczej w przeciwną stronę – słyszałem pochwały „o, jaki zacny nóż on wykuł”. Wiem! W takim razie to była wina węża. Węża? Jak wbijesz nóż w klatkę piersiową drugiej osobie to powiesz policji „wąż mnie zwiódł i wbiłem”? W dzisiejszych czasach co najwyżej wylądujesz za to w psychiatryku. Drzewo było dane z kilku powodów. Po pierwsze po to, żeby ogród był kompletny. Utopia – stan jakim był raj – to miejsce idealne, w którym niczego nie brakuje. Skoro niczego w nim nie brakuje, to niczego. Po drugie, z miłości Boga do ludzi. Jak się kogoś kocha to daje mu się wolność. Wolność wyboru. Nie barykaduje się drzwi. Życie w akwarium to nie życie, to nie Miłość. Z niewolnika nie ma robotnika. A kim był człowiek w raju? robotnikiem właśnie. Tak jak się ufa pracownikowi w firmie, że nie puści firmy z dymem, tak Bóg zaufał człowiekowi, że nie puści Raju z dymem. Dlaczego zatem drzewo? Czemu nie jakiś płonący krzew na przykład? Bo drzewo to niesamowity symbol. Drzewo rodzi owoce. Te owoce najczęściej rosną wysoko więc po pierwsze trzeba po nie sięgnąć, a po drugie trzeba je zerwać, a po trzecie zjeść. I to jest chyba najfajniejsza rzecz w tym. Sięgnąć po coś to krok przed realizacją. Można sięgnąć po towar na półce sklepowej, ale go nie kupić. Można ściągnąć pornola z Internetu, ale go nie obejrzeć. Co nie zmienia faktu, że samo sięgnięcie po owoc jest swojego rodzaju wyrażeniem zgody. Jest postanowieniem czegoś w głowie – wyrażeniem wstępnej zgody. Dlatego jak jest spowiedź powszechna w trakcie Mszy Świętej to modlimy się: Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem (…) Zwracam uwagę na pierwsze co się wymienia – myślą. Jak już się sięgnie po owoc to są dwie możliwości: opamiętać się, albo „pójść na całego” jak to lubię mówić. Zerwanie owocu to kluczowy moment. Nie da się tego cofnąć. Myśli nie wyjdą z Twojej głowy. Rękę można cofnąć. Ale zerwanego owocu nie przykleisz z powrotem na tzw. kropelkę z powrotem do gałęzi. Zerwanie owocu to synonim zerwania pieczęci na czymś. Otworzenia czegoś co było zamknięte, a nie da się tego już zamknąć. Tak jest z wieloma rzeczami. Pierwszy raz jak nazwa wskazuje jest tylko raz. Nie da się tego cofnąć. To pozostaje w pamięci. Być może nie tylko w Twojej. Może być gorzej? Tak. Owoc można zjeść. Ale nie trzeba. To ostatni dzwonek. Drzewo wydaje wiele owoców. Ten możesz zostawić. Ostatnia rzecz: Skąd pewność Boga, że umrę? Bóg mówił to do człowieka jak był w Raju. Czy człowiek wiedział co to śmierć? Co to znaczy umrzeć? Tak w ogóle to Bóg mi grozi? Wątpię. Myślę, że chodzi tu znów o troskę Boga względem mnie. Poznać zło to poznawać to czego nie stworzył Bóg. Bóg stwarzał tylko rzeczy dobre. Poznać zło to poznać pustkę – stan w którym nie ma Boga – nie ma Jego Miłości. To mieć wyrwę w sercu, której niczym nie można wypełnić. Pustkę tak ciemną i ogromną, że przytłacza, trawi, i niszczy od środka. To skazywanie się na śmierć – czyli stan, w którym sami pozbawiamy się Miłości Boga. Czy jak odejdziesz z pracy (zakładając, że nie ma innej firmy, w której mógłbyś pracować) to przeżyjesz? Za co kupisz pokarm? Później w Nowym Testamencie przyszedł taki Jeden, co upomniał się o nas – bumelantów – i zaproponował nam pokarm wieczny. Ale o tym innym razem. Nawigacja wpisu
Jak poznać dobrze przeżyty czas, także ten, który jest dla nas zaskoczeniem, który wchodzi w poprzek naszych planów, wywraca je, rewiduje? Po owocach. Nie po naszym samopoczuciu, nawet nie po tym, ile udało nam się w tym „narzuconym” czasie zrobić.
Prawdę o naszym sercu odsłaniają owoce naszego działania. Na nie wskazuje bardzo wyraźnie Pan Jezus w swoim nauczaniu. Ciałem określamy nasze ukierunkowanie relacji między ludźmi na świat. W zależności od tego, gdzie umieszczony jest punkt ciężkości naszego spojrzenia, tak będzie wyglądało nasze nastawienie i nasze zaangażowanie. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6,21). Z serca natomiast pochodzą wszystkie nasze czyny dobre lub złe. Celem naszego ludzkiego wysiłku jest czyste serce: Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej (1 Tm 1,5). Z kolei jeżeli nie oczyszczamy naszego serca, ukazuje się jego ogromna przewrotność sterowana panującymi na świecie żądzami: „pożądliwością ciała, pożądliwością oczu i pychą tego życia” (zob. 1 J 2,16): Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa (Mt 15,19). Prawdę o naszym sercu odsłaniają owoce naszego działania. Na nie wskazuje bardzo wyraźnie Pan Jezus w swoim nauczaniu. W tym celu bardzo często posługuje się obrazami związanymi z rodzeniem owoców i dawaniem plonów. Mają one na celu wpierw pomóc nam poznać siebie samych. Życie poznaje się po tym, co ono daje, i dlatego najlepiej widać jego wartość po owocach. Podstawowym tego obrazem jest zatem drzewo, które wydaje właściwe sobie owoce. Odnajdujemy ten obraz w całej Biblii, poczynając od raju. Szereg razy Stary Testament mówi o owocowaniu. Najciekawsze jednak dla nas są teksty, w których Pan Jezus stosuje ten obraz w Ewangelii. Pojawia się on np. w ostrzeżeniu przed fałszywymi prorokami: 15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach (Mt 7,15–20; zob. też Łk 6,43–45). Widać w tym tekście, że owoce są właściwym kryterium poznania prawdy o człowieku. Ten wątek „poznania po owocach” powtarza się także w innych fragmentach Ewangelii. Wskazuje on na to, że prawda o człowieku jest ukryta w jego sercu, którego nikt nie może przeniknąć poza samym Bogiem. Nawet sam człowiek nie zna swojego serca, dlatego i dla niego samego prawda o nim jest poznawalna po owocach. Z tego też powodu nikt nie jest dobrym doradcą dla siebie samego. Słowo od Boga skierowane do nas zazwyczaj przychodzi przez kogoś innego, sami nie jesteśmy w stanie go sobie powiedzieć. W życiu duchowym trzeba mieć bardzo daleko idący sceptycyzm w odniesieniu do własnych pragnień. Doroteusz z Gazy mówi wręcz: Nie widziałem innej przyczyny upadku niż ta właśnie. Widzisz kogoś upadającego? Wiedz, że ten człowiek ufał sobie. Nic gorszego i nic zgubniejszego, niż sobie zaufać. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że sami jesteśmy mistrzami samookłamywania się. Stąd nie możemy sobie w pełni ufać i potrzebujemy kogoś, kto nam powie prawdę o nas samych. Mówiąc o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, Pan Jezus nawiązuje do obrazu drzewa i prawdy serca: 31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. 32 Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. 33 Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. 34 Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. 35 Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy (Mt 12,31–35). Te słowa Pana Jezusa następują po scenie uzdrowienia opętanego. Kiedy ludzie zaczęli się zastanawiać w związku z tym, czy nie jest On Mesjaszem, bo przecież jest synem Dawida, faryzeusze powiedzieli: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy (Mt 12,24). Na co Jezus wpierw tłumaczy, że takie twierdzenie jest pozbawione sensu, bo Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? (Mt 12,26). W tym kontekście grzech przeciwko Duchowi Świętemu wydaje się polegać na zaprzeczeniu w swoim sercu oczywistej prawdzie, którą możemy i powinniśmy w sobie rozpoznać. Jeżeli jej nie uznajemy, to tylko dlatego że ją w sercu przekręcamy i dopóki trwamy w tym grzechu, Bóg nie może nas przyjąć do swojego królestwa prawdy. Staje się to możliwe dopiero wówczas, gdy prawdę uznajemy i prosimy o przebaczenie naszej winy. Wówczas jednak już nie trwamy w grzechu przeciw Duchowi Świętemu, który jest Duchem Prawdy. *** Włodzimierz Zatorski OSB, Po owocach poznacie, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC Źródło:
17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach (Mt 7,15–20; zob. też Łk 6,43–45). Na tym niespokojnym świecie możesz być jak drzewo zasadzone nad wodą!Czas, w którym żyjemyCzas, w którym teraz żyjemy wpływa niemal na wszystkich; zmienił sposób naszego myślenia i zachowania oraz prawdopodobnie skłonił wielu z nas do sprawdzenia, w czym tak naprawdę pokładamy swoje zaufanie. Wielu ludzi straciło swoje oszczędności i bogactwa, ich praca znikła, a wśród przyjaciół i rodzin pojawia się złość i niechęć wobec nowych wiadomości i zmian w społeczeństwie. To, co było uznawane za „pewnik” w życiu, już dłużej nim nie jest, za to trwają zmagania o to, by znaleźć jakąkolwiek prawdę, odpowiedź czy tego wszystkiego pojawia się wołanie o równość i „prawa człowieka”, a w miarę jak wewnętrzny strach i frustracja ludzi wzrasta, przeradza się to w agresywne demonstracje i protesty. Czego wszyscy się tak boją? Dlaczego na świecie tak bardzo brakuje pokoju i odpocznienia?Jezus mówi w Ew. Mateusza 6,19-20: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną.”Faktem jest, że ludzie, wbrew słowom Jezusa, mają wielkie nadzieje oraz ogromne inwestycje tutaj na ziemi. Cała ich energia i wysiłek skupia się na budowaniu i gromadzeniu ziemskich skarbów, które sprawiają, że ich dni tutaj na ziemi są tak wygodne i przyjemne, jak to tylko możliwe. Znaczenie tych „ziemskich skarbów” może być różne w zależności od osoby, ale prędzej, czy później, wszelkie te skarby zostaną sprawdzone i ludzie zobaczą, jak „mole i rdza niszczy ich bogactwa, a złodzieje podkopują się i kradną.”Jak drzewo zasadzone nad wodąSłowa Pana zapisane w Księdze Jeremiasza mówią tak: „Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu.” (Księga Jeremiasza 17,7-8)Możemy pomyśleć o różnych trudnych czasach, jako o suszy, która ogarnia świat. Strach i obawa pojawia się wszędzie, ponieważ ludzie są przepełnieni niepokojem związanym ze swoją pracą, ekonomią, rządem i wszystkim, co tylko można sobie wyobrazić. Co za kontrast, jeśli wyobrazimy sobie to wspaniałe drzewo, zasadzone nad wodami! Zamiast więdnąć i usychać w tym okresie suszy, w dalszym ciągu wydaje wspaniałe owoce. „Upał”, który zabił i zniszczył prawie wszystkie inne rośliny, ewidentnie nie ma wpływu na to drzewo. Jak to jest możliwe?W „czasie obfitości” to wspaniałe drzewo nie zadowalało się zapuszczaniem płytkich korzeni; korzeni, które czerpią pokarm z powierzchniowej gleby. W drzewie było wewnętrzne pragnienie, by głębiej znaleźć składniki odżywcze i pożywienie, które jest prawdziwym pokarmem. Nie wystarczyło zadowolenie z zewnętrznych osiągnięć i dobrych uczynków, kiedy odczuwało, że stoi za tym chęć ludzkiej czci czy samolubna ambicja. Wygodne życie i ziemskie sukcesy nie miały dla drzewa znaczenia, gdyż za tym kryła się jedynie pustka w porównaniu z wiecznością. Pragnienie, by się uwolnić od wszelkich ziemskich myśli i więzów oraz wypełnić wewnętrzną pustkę sprawiło, że to drzewo zapuściło korzenie głęboko w poszukiwaniu prawdziwej wody. „Jak naprawdę mogę się uwolnić od egoizmu i samolubstwa? W jaki sposób mogę zostać napełnione odpocznieniem i pokojem, jeśli chodzi o moje życie i wieczność?” W swojej potrzebie wołało do Boga o odpowiedź, o pomoc, by prowadzić pełne zawartości życie tutaj na ziemi oraz dojść do wtedy korzenie dotarły do żywej wody. Bóg odpowiedział na wołanie drzewa i wypełnił je swoim Duchem oraz pragnieniem tego, co niebiańskie. Drzewo zaczęło wydawać owoce w miarę, jak Duch pouczał je o niebiańskich sprawach. Na początku nie wydawało zbyt wiele owocu; uciski i próby, z jakimi musiało się zmierzyć sprawiły, że w dalszym ciągu pojawiały się ludzkie myśli i reakcje. To, by oddzielić się od swoich własnych myśli i wejść w Boże prowadzenie, wymaga zaciekłej walki. Korzenie, które miały swoje źródło w ludzkim myśleniu, zaczęły więdnąć i obumierać – podczas gdy te rosnące w dół przedzierały się coraz głębiej w poszukiwaniu prawdziwej wody i pokarmu. Te poszukujące korzenie szukają Boga poprzez modlitwę i Jego Słowo, pragnąc więcej mocy i pożywienia, jakiego już wcześniej doświadczyły. Odnosi się to do wersetów takich, jak: „Dasz mi poznać drogę życia, obfitość radości w obliczu twoim, rozkosz po prawicy twojej na wieki.” (Psalm 16,11) I drzewo raduje się w swojej potrzebie. Widzi, że wewnętrzny niepokój jest wynikiem jego własnych myśli oraz planów na przyszłość. Bóg tak naprawdę zaplanował drogę jego życia, a wędrówka z Nim po tej drodze przynosi pełnię szczęścia i radości! Wołanie serca tego drzewa staje się coraz bardziej podobne do wołania Jeremiasza: „Moja nadzieja jest w Panu i moja ufność jest w Nim!” Owoce pokoju, radości i miłości zaczynają rozkwitać i wzrastać w miarę, jak Bóg ochrania drzewo od wszelkiego niepokoju, niezadowolenia oraz zimna i prowadzi je do swoich wspaniałych obecnych czasach również my możemy być takimi drzewami. Podążać naprzód w cichości i nie martwić się o przyszłość, ani o to, co może się wydarzyć; całkowicie odpocząć w Bożej mocy i wierzyć, że On prowadzi wszystko ku najlepszemu. (List do Rzymian 8,28) Wtedy w miejsce obaw, strachu i niepewności tego czasu, zaczną się pojawiać błogosławione owoce. Wszystkie drzewa, które uczestniczą w tej pracy na ziemi, zapewniają sobie również dział w niebiańskich skarbach.
Wezwanie do Prawdziwego Zbawienia 3 ϦϳΩ (Diin) Søowo to tøumaczone jest jako wiara, jednak w jŒzyku arabskim oznacza ono ukierunkowanie stylu ¿ycia prywatnego i
Jak poznać prawdę o sobie samym? Skąd mieć pewność, że różne teorie psychologiczne, socjologiczne czy filozoficzne, mówiące o człowieku, nie wypaczają tej prawdy, nie ukazują jej w jakimś skrzywionym zwierciadle? Czy cokolwiek może lepiej tę prawdę wyrazić niż nasze własne serce, nasze skryte dążenia, pragnienia i przekonania? W języku Biblii to właśnie termin "serce" określa prawdę o człowieku - i nie chodzi tu, jak to często rozumiemy, o serce jako siedlisko uczuć, ale o moje nagłębsze "ja". Z niego wypływa nasze działanie, nasze nastawienie do samego siebie i otaczającego świata. Serce jest też niejako "duchowym okiem" człowieczeństwa. [MG] W zależności od tego, gdzie umieszczony jest punkt ciężkości naszego spojrzenia, tak będzie wyglądało nasze nastawienie i nasze zaangażowanie. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6,21). Z serca natomiast pochodzą wszystkie nasze czyny dobre lub złe. Celem naszego ludzkiego wysiłku jest czyste serce: Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej (1 Tm 1,5). Z kolei jeżeli nie oczyszczamy naszego serca, ukazuje się jego ogromna przewrotność sterowana panującymi na świecie żądzami: „pożądliwością ciała, pożądliwością oczu i pychą tego życia” (zob. 1 J 2,16): Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa (Mt 15,19). Prawdę o naszym sercu odsłaniają owoce naszego działania. Na nie wskazuje bardzo wyraźnie Pan Jezus w swoim nauczaniu. W tym celu bardzo często posługuje się obrazami związanymi z rodzeniem owoców i dawaniem plonów. Mają one na celu wpierw pomóc nam poznać siebie samych. Życie poznaje się po tym, co ono daje, i dlatego najlepiej widać jego wartość po owocach. Podstawowym tego obrazem jest zatem drzewo, które wydaje właściwe sobie owoce. Odnajdujemy ten obraz w całej Biblii, poczynając od raju. Szereg razy Stary Testament mówi o owocowaniu. Najciekawsze jednak dla nas są teksty, w których Pan Jezus stosuje ten obraz w Ewangelii. Pojawia się on np. w ostrzeżeniu przed fałszywymi prorokami: 15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach (Mt 7,15—20; zob. też Łk 6,43—45). Widać w tym tekście, że owoce są właściwym kryterium poznania prawdy o człowieku. Ten wątek „poznania po owocach” powtarza się także w innych fragmentach Ewangelii. Wskazuje on na to, że prawda o człowieku jest ukryta w jego sercu, którego nikt nie może przeniknąć poza samym Bogiem. Nawet sam człowiek nie zna swojego serca, dlatego i dla niego samego prawda o nim jest poznawalna po owocach. Z tego też powodu nikt nie jest dobrym doradcą dla siebie samego. Słowo od Boga skierowane do nas zazwyczaj przychodzi przez kogoś innego, sami nie jesteśmy w stanie go sobie powiedzieć. W życiu duchowym trzeba mieć bardzo daleko idący sceptycyzm w odniesieniu do własnych pragnień. Doroteusz z Gazy mówi wręcz: Nie widziałem innej przyczyny upadku niż ta właśnie. Widzisz kogoś upadającego? Wiedz, że ten człowiek ufał sobie. Nic gorszego i nic zgubniejszego, niż sobie zaufać. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że sami jesteśmy mistrzami samookłamywania się. Stąd nie możemy sobie w pełni ufać i potrzebujemy kogoś, kto nam powie prawdę o nas samych. Mówiąc o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, Pan Jezus nawiązuje do obrazu drzewa i prawdy serca: 31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. 32 Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. 33 Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. 34 Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. 35 Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy (Mt 12,31—35). Te słowa Pana Jezusa następują po scenie uzdrowienia opętanego. Kiedy ludzie zaczęli się zastanawiać w związku z tym, czy nie jest On Mesjaszem, bo przecież jest synem Dawida, faryzeusze powiedzieli: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy (Mt 12,24). Na co Jezus wpierw tłumaczy, że takie twierdzenie jest pozbawione sensu, bo Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? (Mt 12,26). W tym kontekście grzech przeciwko Duchowi Świętemu wydaje się polegać na zaprzeczeniu w swoim sercu oczywistej prawdzie, którą możemy i powinniśmy w sobie rozpoznać. Jeżeli jej nie uznajemy, to tylko dlatego że ją w sercu przekręcamy i dopóki trwamy w tym grzechu, Bóg nie może nas przyjąć do swojego królestwa prawdy. Staje się to możliwe dopiero wówczas, gdy prawdę uznajemy i prosimy o przebaczenie naszej winy. Wówczas jednak już nie trwamy w grzechu przeciw Duchowi Świętemu, który jest Duchem Prawdy. Włodzimierz Zatorski OSB, Po owocach poznacie, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC opr. mg/mg

Podsumowując to jak można lepiej poznać Boga: 1) Przyjmij Chrystusa jako swojego Zbawiciela. 2) Czytaj Jego Słowo, które jest żywe (Hebrajczyków 4.12). 3) Codziennie bądź napełniony Duchem Świętym. 4) Szukaj Pana poprzez modlitwę. 5) Pielęgnuj relacje i przeżywanie życia z innymi świętymi (Hebrajczyków 10.25).

RELACJA BIBLIJNA Według relacji biblijnej Księgi Rodzaju (Rdz 2,9), Bóg zasadziwszy rajski ogród – Eden, sprawił, że w jego środku wyrosło drzewo życia i (nie wiadomo gdzie) drzewo poznania dobra i ludzie mogli jeść owoce wszystkich drzew ogrodu (łącznie z owocami z Drzewa Życia) z wyjątkiem owoców z drzewa poznania. Kiedy Ewa i Adam zwiedzeni przez węża (szatana), który obiecał im, że gdy przekroczą Boży zakaz staną się tacy jak Bóg: poznają dobro i zło, zjedli zakazany owoc, poznali tym samym grzech. Konsekwencją nieposłuszeństwa, było wygnanie pierwszych ludzi z Edenu, którego strzegły od tej pory cheruby i połyskujące ostrze miecza. TRADYCJA JUDAISTYCZNA Filon z Aleksandrii Filon z Aleksandrii, uczony Żyd z Aleksandrii, który studiował wiarę judaizmu w świetle filozofii greckiej, analizował sens drzewa poznania dobra i zła w dziele O stworzeniu świata. W trakcie refleksji myśl filozofa prawie natychmiast, niepostrzeżenie przechodzi z sensu dosłownego w alegoryczny. Drzewo poznania dobra i zła jest dla niego symbolem mądrości, roztropności, dającej duszy zdolność rozeznawania. Raj dla Filona jest bowiem symbolem ludzkiej duszy. Zerwanie owoców z drzewa oznaczało naruszenie tej mądrości w duszy człowieka. Adam jest symbolem inteligencji, Ewa zaś świata zmysłów. Ewa została ukazana jako wzięta z żebra Adama w czasie jego snu, dlatego, że gdy inteligencja śpi, rozbudza się zmysłowość. W raju, zmysły były pomocą inteligencji. Byli oni nadzy, co oznaczało że przed upadkiem byli w stanie, który nie charakteryzował się ani cnotami, ani wadami. Wąż był symbolem doznawania przyjemności w sposób nieuporządkowany, które w konsekwencji sprawia, że człowiek pełza po ziemi. A podążanie za tymi przyjemnościami niesie za sobą karę; człowiek skazany jest na ciężką pracę na roli, by nie być głodny. Zerwanie owocu z drzewa poznania, dokonane za namową węża, oznaczało naruszenie mądrości i roztropności. Inne Interpretacje Pięcioksiąg nie określa jakiego rodzaju był owoc drzewa poznania, tradycja hebrajska widzi tu owoc winnego krzewu, bo – jak mówi Talmud – nie ma nic bardziej wprowadzającego człowieka w upojenie, niż wino. Według innej interpretacji talmudycznej i midraszy drzewo to było figowcem lub drzewem cytrynowym, a nawet łodygą pszenicy. W europejskiej sztuce średniowiecza i renesansu drzewem rosnącym w raju była jabłoń, a jej owocami "rajskie jabłka". Temat drzewa poznania dobra i zła w raju jest związany ściśle z grzechem, jako centralnym fenomenem dzisiejszej kondycji ludzkiej. Niektóre judaistyczne nurty rabinicznych debat na ten temat wskazują, że u podłoża całego występku polegającego na przekroczeniu zakazów Bożych leży pewna nadgorliwość, pewna Adamowa chęć bycia bardziej boskim od Boga. Bóg rzekł bowiem do Adama przed stworzeniem Ewy, by ten nie spożywał owocu ("z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz"). Później podczas kuszenia, Wąż zapytał Ewę, czy to prawda, że nie mogą jeść z żadnego drzewa z całego Edenu. Ewa odparła, wedle tego, co musiał powtórzyć jej Adam, że w ogóle nie mogą go dotykać ("Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać"). I oto – komentują rabii: wąż wykorzystał przesadną ortodoksję Adama i wykazał Ewie, że sam dotyk nie czyni nic złego. Większość teologów chrześcijańskich jest zgodnych, że drzewo poznania dobra i zła reprezentuje (lub symbolizuje) Boży porządek. Grzech Adama i Ewy polegał właśnie na zakwestionowaniu tego ładu. W ortodoksyjnej tradycji chrześcijańskiej spożycie owocu z drzewa poznania dobra i zła, nazwane grzechem pierworodnym, było zawsze uznawane za czyn dokonany przy pomocy wolnej woli – było więc wyrazem nieposłuszeństwa Bogu, spowodowanego pychą i nierozumnością, zasianymi przez kusiciela. Konsekwencją spożycia przez pierwszych ludzi owocu zakazanego było zranienie natury samego człowieka, które dotknęło cały rodzaj ludzki – każdy człowiek ma naturę skłonną do słabości i zła, dziedzicząc konsekwencje tamtego upadku (grzech pierworodny). Czyn pierwszych rodziców miał wymiar kosmiczny, cały świat stworzony poddany został marności i "niewoli zepsucia", pojawiła się w nim śmierć i grzech. Owoc zakazany kojarzony był z jabłkiem, prawdopodobnie dlatego, że łacińskie słowa oznaczające „jabłko” i „zło” są identyczne w pisowni – malum. TRADYCJA CHRZEŚCIJAŃSKA Realizm Symboliczny Symbol drzewa poznania dobra i zła użyty w opowiadaniu biblijnym jest znany także w innych starożytnych pozabiblijnych źródłach, kojarzy się np. ze świętym drzewem kananejskim, a sam Eden z sumeryjską krainą Dilmum, babilońskim cedrowym lasem Irnini albo z ogrodem Siduri. Chrześcijańska teologia uznaje jednak, że gatunek literacki użyty w opowiadaniu biblijnym o stworzeniu świata w nie jest narracją mitologiczną. Należy dostrzec w nim realizm symboliczny – jest to bowiem przekaz o realnych, zaistniałych w historii wydarzeniach, zapisany językiem symboli. Trzy cechy radykalnie odróżniają opowieść biblijną od mitu: 1. mimo iż Biblia podaje dwa różne opisy stworzenia, mówią one o jednym i tym samym wydarzeniu, 2. stworzenie człowieka zostało dokonane przez samego Boga ze względu na miłość i 3. człowiek został stworzony jako całkowicie dobry na obraz i podobieństwo Boże. Odczytywanie opowiadania biblijnego jako narracji historycznej chrześcijaństwo przejęło od Izraela, dla którego "początki ludzkości, których nie da się przecież chronologicznie zrekonstruować, stanowią wydarzenie w dziejach, obdarzone własnym obiektywizmem. Jako takie jedynie może być opowiadane"[. Augustyn z Hippony uważał w duchu realizmu symbolicznego, że z jednej strony nie można wątpić, że drzewo poznania dobra i zła było faktycznie drzewem, z drugiej zaś należy starać się odczytać jego znaczenie symboliczne. Podkreślał też, że "drzewo to nie miało owoców szkodliwych, ponieważ ten, który uczynił wszystko bardzo dobrym, nie ustanowił w raju czegoś złego. Złem natomiast dla człowieka było przekroczenie przykazania", nieposłuszeństwo. Zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła było też naruszeniem porządku natury, hierarchii wartości, odwróceniem się od Stwórcy i zwróceniem ku stworzeniu. Wcześniej stwierdził to Teofil z Antiochii: drzewo to nie przynosiło śmierci, lecz wiedzę, która jest dobra jeśli korzysta się z niej we właściwy sposób. Współczesne interpretacje Niektórzy współcześni myśliciele z nurtu chrześcijańskiego egzystencjalizmu – w szczególności Lew Szestow i Mikołaj Bierdiajew – zainspirowani myślą Nietzschego utożsamiali zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła z przejściem od pierwotnego stanu "poza dobrem i złem" do stanu rządzonego przez etykę. Błąd podobnego rozumowania wykazywał już na przełomie IV/V w. Augustyn z Hippony. Wśród Ojców Kościoła rozpowszechniona była teza o zaistnieniu możliwości prokreacji u pierwszej pary ludzkiej dopiero po grzechu, pelagianie z kolei twierdzili, że dopiero wraz z upadkiem pierwsi rodzice uzyskali zdolność odczuwania wstydu. Augustyn wykazywał, że według takiej absurdalnej logiki, Adam i Ewa – stworzeni jako doskonali przez Boga – potrzebowali grzechu by pełniej stać się osobami. Przed taką interpretacją przestrzegał również Anastazy z Synaju (VII w.). Według tego wschodniego Ojca w błąd ten popadali wszyscy ci, którzy podchodząc do opisu z Księgi Rodzaju literalnie, nie potrafili duchowo odczytać opowiadania o owocach i drzewach w raju. Podobnie jak Manichejczycy i Ofici, czcili oni węża jako dobroczyńcę, który dostarczył ludziom pożywienia, które sprawiło, że otworzyły się im oczy. Dzięki wężowi doszło do pożycia małżeńskiego, a w konsekwencji także i powstania świata. W tej logice również i Wcielenie Syna Bożego zawdzięczamy wężowi.
Bohaterowie wiary (170 - 235) Hipolit Rzymski kontra biskupi (315 - 403) Epifaniusz z Salaminy kontra kult Maryi (370 - 490) Wigilancjusz z Akwitanii: przebłysk Reformacji (770 - 827) Klaudiusz z Turynu: ikonoklasta i antypapista

Adam i Ewa zdecydowali się zerwać owoc z zakazanego drzewa, gdy stwierdzili, że ma ono owoce „godne pożądania dla zdobycia mądrości”. Rdz 3,6 (BW) i że będą oni „jak Bóg, znający dobro i zło”. Rdz 3,5 (BW). Nie zaakceptowali faktu, że znają Kogoś, Kto chętnie użycza ze swojej mądrości, Biblia bowiem mówi: „Pan udziela mądrości, z ust Jego – wiedza, roztropność”. Prz 2,6 (BT). Mogli z niej korzystać, jak to zrobił król Salomon. Biblia mówi: „Dał też Bóg Salomonowi bardzo wielką mądrość i roztropność, nadto rozum tak rozległy, jak piasek nad brzegiem morza”. 1 Krl 4,29 (BW). I dziś każdemu może być udzielona cząstka Jego mądrości. Biblia mówi: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym!”. Jk 1,5-6 (BT). Człowiek mądry przyswaja dostępne informacje, analizuje je i modli się: „Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce; doświadcz i poznaj moje troski, i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej, a skieruj mnie na drogę odwieczną!”. Ps 139,23-24 (BT). To daje gwarancję trwania w mądrości Bożej. Biblia mówi: „Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości! Natomiast jeżeli żywicie w sercach waszych gorzką zazdrość i skłonność do kłótni, to nie przechwalajcie się i nie sprzeciwiajcie się kłamstwem prawdzie! Nie na tym polega zstępująca z góry mądrość, ale mądrość ziemska, zmysłowa i szatańska. Gdzie bowiem zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy”. Jk 3,13-17 (BT). W Księdze Przypowieści Salomona uosobiona Boża mądrość tak siebie opisuje: „Jam Mądrość – Roztropność mi bliska, posiadam wiedzę głęboką. Bojaźnią Pańską – zła nienawidzić. Nie znoszę dumy, złych dróg, wyniosłości ust przewrotnych. Moja jest rada i stałość, moja – rozwaga, potęga. Dzięki mnie królowie panują, słusznie wyrokują urzędnicy. Dzięki mnie rządzą władcy i wielmoże – rządcy prawowierni. Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. Bogactwo jest ze mną i sława, wspaniałe dobra i prawość; mój owoc cenniejszy niż złoto, a plony niż srebro najczystsze. Drogą prawości ja kroczę, ścieżkami sprawiedliwości...”. Prz 8,12-20 (BT). Konsekwencjami kierowania się Bożą mądrością są tylko korzyści; nie tylko prawość i sprawiedliwość, ale i zrozumienie. Biblia mówi: „Jeśli, synu, nauki me przyjmiesz i zachowasz u siebie wskazania, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce... zrozumiesz bojaźń Bożą”. Prz 2, (BT). I najważniejsze – kierowanie się w codziennym życiu mądrością Bożą prowadzi do zbawienia. Biblia mówi: „Zasobem sił zbawczych – mądrość i wiedza, jego skarbem jest bojaźń Pańska”. Iz 33,6 (BT). „Błogosławiony ten, kto mnie (Mądrości) słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana; kto mnie nie znajdzie, duszę swą rani, śmierć kocha każdy, kto mnie się wyrzeka”. Prz 8,34-36 (BT). Do tych, dla których mądrość ziemska jest ważniejsza, skierowane są słowa: „Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej”. 1 Kor 1,20-21 (BT), dlatego „jesteście w błędzie, nie znając Pisma ani mocy Bożej". Mt 22,29 (BT). Ludzi znających Pisma, a więc kierujących się mądrością Bożą i tych nieznających ich, Pan Jezus porównał do budowniczych. Biblia mówi: „Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”. Mt 7,24-27 (BT). Zwróćmy uwagę na fakt, że mądrość Boża umożliwia przewidzieć skutki własnych decyzji – dom „nie runął, bo na skale był utwierdzony” (Mt 7,25). Mądry człowiek uczy się mądrości z właściwego źródła, którym jest Boże Słowo, a jej krzewicielami – Boże dzieci. Biblia mówi: „Tak też i ja (Paweł) przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże…, a mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej… Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha”. 1 Kor 2, (BT). Podsumowanie. Tylko Bóg jest Mądrością absolutną. Biblia mówi: „Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. Niezgłębiona jest jego mądrość”. Iz 40,28 (BW). Niedoskonałość ludzkiego umysłu sprawia, że nie pojmujemy, czym jest prawdziwa mądrość Boża, „Bo cząstkowa jest nasza wiedza...”. 1 Kor 13,9 (BW) i dlatego „Zbyt dziwna jest dla mnie Twa (Boga) wiedza, zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć”. Ps 139,6 (BT). Jednak czy dlatego, że nie możemy w pełni pojąć Bożej mądrości, mamy z niej zrezygnować? Nie, Biblia bowiem zachęca: „Uczcie się roztropności, prostaczkowie, a wy, głupcy, nabierzcie rozumu!”. Prz 8,5 (BW). „Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie!”. (Prz 3,5 BW), a „Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego”. 1 Tm 1,7 (BW). Jeśli jednak będziemy jak „...ten lud (który) zbliża się do Mnie tylko w słowach i sławi Mnie tylko wargami, podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie; ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko wyuczonym przez ludzi zwyczajem… (TO) zginie mądrość jego myślicieli, a rozum jego mędrców zaniknie”. Iz 29,13-14 (BT). „Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga”. 1 Kor 1,26-29 (BT). I dlatego „Nie sprzedawaj – nabywaj prawdę, mądrość, karność, rozwagę!”. Prz 23,23 (BT).

UBG: I wywiódł PAN Bóg z ziemi wszelkie drzewa miłe dla oka i których owoce były dobre do jedzenia oraz drzewo życia pośrodku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. BT: Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.

“Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy.” Gal. 5: 25 Podczas ostatniego spotkania rozmawialiśmy o dwóch drogach. Jedna z nich prowadzi do zbawienia i życia wiecznego. Jest wąska i niewygodna i trudno ją znaleźć. Dlatego większość ludzi podąża szeroką drogą, która niestety wiedzie na zatracenie i do wiecznej separacji od Boga. Dzisiaj porozmawiamy więcej o tym, jak poznać, którą drogą idziemy. Pierwszy werset dzisiejszej ewangelii zawiera ostrzeżenie. Strzeżcie się fałszywych proroków. Przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz są wilkami drapieżnymi. Można ten werset odnieść do przywódców duchowych. Można go też rozpatrywać w szerszym kontekście. Każdy, kto odwraca naszą uwagę od Boga i jego chwały, staje się dla nas zagrożeniem. Bardzo popularne stało się w wielu współczesnych kościołach głoszenie tzw. okrojonej ewangelii. Mówi się ludziom o Jezusie, który poświęcił się dla nas w imię miłości. Tak, to prawda. Ale nie oddaje pełni ewangelii, nie mówi o naszym ludzkim zniszczonym stanie duszy, z którego nie ma dla nas innego ratunku. Fakt grzechu i naszego upadku jest często w takich kościołach przemilczany, bo ludzie niechętnie słuchają, że z natury są źli i że potrzebują łaski od Boga. Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy. Jeśli przemilczymy fakt grzechu, jeśli go nie będziemy zwiastować, to cała historia zbawienia przestaje być prawdą. Takich fałszywych proroków należy się wystrzegać i przed nimi ostrzega nas dzisiejsze Słowo Boże. “Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.” 1 J. 4:1 Po ich owocach poznacie ich. Jest to ważne nie tylko dlatego, żebyśmy umieli rozpoznać fałszywych proroków. Introspekcja we własne życie i zbadanie jakie owoce wydajemy my sami, pozwala nam potwierdzić, że cały czas trwamy w Jezusie Chrystusie i że jego łaska pozwala nam wydawać owoce, które są dobre. Biblia naucza nas jasno – owoce naszego życia będą albo dobre, albo złe. Nie może jedno drzewo wydawać części owoców dobrych i słodkich, a części złych. Wszystko zależy od korzenia z którego to drzewo wyrasta. Bóg przyjmie tylko dary, które są złożone w wierze. To wiara powoduje, że owoce stają się dla niego miłe i akceptowalne. Pamiętacie historię Kaina i Abla? Pan wejrzał na ofiarę Abla, lecz ofiarę Kaina odrzucił. “Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy, gdyż Bóg przyznał się do jego darów, i przez nią jeszcze po śmierci przemawia.” Hbr. 11:4 Dobre owoce wydać można tylko stojąc na mocnym fundamencie, na korzeniu, którym jest Jezus Chrystus. Tylko wypełnieni jego miłością będziemy w stanie spełnić dwa najważniejsze przykazania, których nas nauczał: “Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej.” Oraz: “Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.” (Mk. 12:30-31) Jakie więc są te owoce, po których poznajemy z jakim drzewem mamy do czynienia? Odpowiedź znajdujemy w liście do Galacjan, gdzie czytamy: “Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowanie, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą.” Gal. 5:19-21 Kto czyni powyższe bez upamiętania, wydaje zły owoc, ponieważ nie ma wiary. Tacy są jak bezbożni, którzy walczą z Bogiem i oddają się wszelkim pożądliwościom ciała. Ci zaś, którzy miłują Boga i zachowują jego Słowo, przez wiarę w niego wydają dobre owoce: “Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.” Gal. 5:22-23 Drzewa, które nie wydają dobrego owocu, będzie wycięte i wrzucone w ogień. Dlatego kto dzisiaj słyszy głos Chrystusa, niech zwróci się ku niemu i upamięta. Bo tylko w nim znajdziemy sprawiedliwość, bez której każdy jest potępiony jako przestępca Bożego zakonu. Zbawienie polega nie tylko na tym, że jesteśmy wyrwani z mocy ciemności i że otwierają nam się oczy na Boga. Oby Jezus Chrystus obdarzył nas swoją łaską i miłością, byśmy byli zdolni do każdego dobrego uczynku, a owoce naszej wiary miłe były Bogu ku chwale jego świętego imienia.

Spojrzyj na drzewo, a bez wątpienia najpierw spojrzysz na jego liście. Istnieje wiele interesujących kształtów i rozmiarów, i często ludzie nauczą się rozpoznawać gatunek na podstawie odcisku palca liścia. Innym razem drzewo można rozpoznać po kwiatach. Ale możesz również zidentyfikować drzewa, patrząc na ich korę.

przedmioty ścisłe biologia Co to za drzewo? 5 1 21 fiszek lenka1 rozpocznij naukę drukuj Idealne poza domem – wydrukuj swoje słówka: jako poręczną listę jako fiszki do wycięcia Funkcja dostępna tylko dla użytkowników premium. aktywuj konto premium przykładowy wydruk graj sprawdź się Pytanie Odpowiedź rozpocznij naukę dąb rozpocznij naukę buk rozpocznij naukę brzoza rozpocznij naukę czeremcha rozpocznij naukę jabłoń rozpocznij naukę jarząb rozpocznij naukę jesion rozpocznij naukę olsza rozpocznij naukę głóg rozpocznij naukę grab rozpocznij naukę topola rozpocznij naukę klon rozpocznij naukę lipa rozpocznij naukę wierzba rozpocznij naukę wiąz rozpocznij naukę wiśnia rozpocznij naukę sosna rozpocznij naukę świerk rozpocznij naukę jodła rozpocznij naukę modrzew rozpocznij naukę cis Stwórz fiszki biologiaprzedmioty ścisłehobbyinnerozpoznawanie drzew po liściach i owocach drzewa polskie Zobacz podobne fiszki:Stolice państw AfrykiRekordy geograficzne PolskiFrazeologizmy biblijnekomórki służące do rozmnażania bezpłciowego2 do potegi 20Najpopularniejsze tytuły filmów; The Most Famous Film TitlesVocabulario B1: The Natural World 2/5Wynalazki i odkrycia XX wiekuOczywiste nieoczywistoście fiszkiAntybiotyki cz. 5 - Antybiotyki β-laktamowe: kaloryczneCytaty po angielsku - politykaVocabulario A2: AppliancesVocabulario B1: House and Home 2/7Najpopularniejsze fiszkicefalosporynykręgowceaminoglikozydybiologia ekologiaewolucjonizm biologiatetracyklinyrozpoznawanie drzewryby biologiabudowa i działanie narządu wzrokukomórka podstawowa jednostka życiaczesci ciala zwierzatkończyna górna mięśnie500 most important Italian verbs 476 - 500Most common nouns 1 - 50Mowa zależna i niezależnaKomentarze: Chabas napisał: 2011-10-17 22:48:21 Bardzo pomocne, dzieki. Musisz się zalogować, by móc napisać komentarz. Zaznacz prawidłową odpowiedź Odkryj wszystkie pary w najmniejszej liczbie ruchów! 0 krokówNowa gra: Po owocach pracy można poznać wnętrze człowieka. Co prawda Pan Jezus mówił, że z najwspanialszych budowli nie zostanie kamień na kamieniu, ale jestem pewien, że z każdego dzieła przetrwa to, co niewidzialne dla oczu. Tablica Nr 27 OWOCACH POZNACIE ICH Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? (Łk 6,43-46). Pan Jezus w swoim nauczaniu bardzo często posługuję się obrazami związanymi z rodzeniem owoców i dawaniem plonów. Wszystkie nasze życiowe decyzje i działania wyrastają z wolności, którą każdy z nas indywidualnie został obdarzony przez Boga. Każda podjęta przez nas decyzja prowadzi do działania, czynu, które z kolei przynoszą owoce duchowe. Również w Ewangelii św. Mateusza Jezus przytacza obraz owocności naszych czynów: „Nie może dobre drzewo wydać złych owoców, ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień rzucone. A więc: poznacie ich po owocach”(Mt 7, 17-20). Serce ludzkie podobne jest do przepaści, skrywa ono na dnie wiele tajemnic i niedopowiedzeń, których sam człowiek nie jest w stanie dobrze rozpoznać i rozczytać, dlatego właśnie owoce naszych działań są prawdziwymi kryteriami rozpoznania. Prawdę o drugim człowieku poznajemy właśnie poprzez zewnętrzne przejawy jego wnętrza, a także po słowie, które wychodzi z ust jego („bo z obfitości serca mówią jego usta”). Latorośl, która tkwi w winnym krzewie Chrystusa przynosi owoc obfity, odcięta- usycha i więdnie. Już Apostoł Paweł wymienia owoce, które rodzą się w skutek prawdziwego obcowania z Duchem Świętym: „Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie…” (Ga 5,22-23). 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
Rozdział 22 Jak rozpoznać prawdziwą religię? 1. Kto wyznawał prawdziwą religię w pierwszym wieku naszej ery? NIE MA najmniejszej wątpliwości, kto w pierwszym wieku naszej ery wyznawał prawdziwą religię. Byli to naśladowcy Jezusa Chrystusa. Wszyscy oni należeli do jednej organizacji chrześcijańskiej. A jak jest dzisiaj? Jak rozpoznać ludzi wyznających prawdziwą religię? 2. Jak można rozpoznać wyznawców religii prawdziwej? 2 Wyjaśniając to Jezus powiedział: „Po ich owocach poznacie ich (...) Każde dobre drzewo wydaje owoc szlachetny, lecz każde drzewo spróchniałe wydaje owoc zły; (...) Faktycznie więc po ich owocach rozpoznacie tych ludzi” (Mateusza 7:16-20). Jakich szlachetnych owoców spodziewałbyś się po prawdziwych czcicielach Boga? Co oni teraz powinni mówić i czynić? UŚWIĘCANIE IMIENIA BOŻEGO 3, 4. (a) Jaką prośbę Jezus umieścił na początku swojej wzorcowej modlitwy? (b) Jak on uświęcał imię Boże? 3 Prawdziwi czciciele Boga powinni postępować zgodnie z wzorcową modlitwą, której Jezus nauczył swoich naśladowców. Rozpoczął ją słowami: „Nasz Ojcze w niebiosach, niech imię Twoje będzie uświęcone”. W innym przekładzie Biblii oddano te słowa następująco: „Niech się święci imię Twoje” (Mateusza 6:9, Biblia Tysiąclecia). Co to znaczy uświęcać albo święcić imię Boże? A jak to robił Jezus? 4 Jezus wyjaśnił, jak je uświęca, gdy w modlitwie do Ojca powiedział: „Objawiłem imię Twoje ludziom, których mi dałeś ze świata” (Jana 17:6). Jezus rzeczywiście mówił, że Bóg ma na imię Jehowa. Nie unikał posługiwania się tym imieniem. Wiedział, że w myśl zamierzenia jego Ojca imię to ma być wywyższane na całej ziemi. Dawał więc dobry przykład w ogłaszaniu tego imienia i uznawaniu go za święte (Jana 12:28; Izajasza 12:4, 5). 5. (a) Jaki związek z imieniem Bożym ma zbór chrześcijański? (b) Co musimy robić, żeby dostąpić zbawienia? 5 Z Biblii wynika, że już samo istnienie prawdziwego zboru chrześcijańskiego ma związek z imieniem Bożym. Apostoł Piotr oświadczył, że Bóg „zwrócił uwagę na narody, aby z nich wziąć lud dla swego imienia” (Dzieje Apostolskie 15:14). Prawdziwy lud Boży musi więc uznawać Jego imię za święte i oznajmiać je po całej ziemi. Bez poznania tego imienia nie można być zbawionym, ponieważ Biblia mówi: „Bo ‛każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony’” (Rzymian 10:13, 14). 6. (a) Czy Kościoły zazwyczaj uświęcają imię Boże? (b) Czy są tacy ludzie, którzy dają świadectwo o imieniu Bożym? 6 A kto dzisiaj uznaje imię Boże za święte i oznajmia je po całej ziemi? Kościoły na ogół unikają posługiwania się imieniem Jehowa. Niektóre nawet ośmielają się usuwać je ze swoich przekładów Biblii. A jak myślisz, do którego wyznania zaliczyliby cię sąsiedzi, gdybyś w rozmowie z nimi wspominał często o Jehowie, wymieniając Jego imię? Jest tylko jeden lud, którego członkowie pod tym względem naprawdę idą za przykładem Jezusa. Głównym celem ich życia jest służenie Bogu i dawanie świadectwa o Jego imieniu, tak jak to robił Jezus. Dlatego przyjęli biblijną nazwę „Świadkowie Jehowy” (Izajasza 43:10-12). OGŁASZANIE KRÓLESTWA BOŻEGO 7. Jak Jezus wskazał na znaczenie Królestwa Bożego? 7 W swojej wzorcowej modlitwie Jezus położył nacisk na znaczenie Królestwa Bożego. Kazał się modlić: „Niech nadejdzie Królestwo Twoje” (Mateusza 6:10). Bardzo często podkreślał, że tylko Królestwo może rozwiązać problemy ludzkości. Zarówno on sam, jak i jego apostołowie głosili o tym Królestwie „od wsi do wsi” i „od domu do domu” (Łukasza 8:1; Dzieje Apostolskie 5:42; 20:20). Przedmiotem ich głoszenia i nauczania było Królestwo Boże. 8. Co Jezus powiedział o orędziu, które w tych „dniach ostatnich” mieli ogłaszać jego prawdziwi naśladowcy? 8 A jak jest dzisiaj? Co jest naczelną nauką oddanej Bogu, prawdziwej organizacji chrześcijańskiej? W proroctwie o dzisiejszych „dniach ostatnich” Jezus powiedział: „Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, a wtedy nadejdzie koniec” (Mateusza 24:14). Królestwo musi więc być najważniejszym tematem orędzia głoszonego dziś przez lud Boży. 9. Jacy ludzie głoszą dziś orędzie o Królestwie? 9 Pomyśl: Gdyby ktoś zapukał do twoich drzwi i zaczął mówić o Królestwie Bożym jako niezawodnej nadziei dla ludzkości, to do jakiej organizacji byś go zaliczył? Czy poza Świadkami Jehowy wyznawcy innej religii mówili ci o Królestwie Bożym? Jakże niewielu z nich w ogóle wie, czym jest to Królestwo! Nie wspominają ani słowem o rządzie Bożym. Mimo to wieść o jego istnieniu wstrząsa w posadach całym światem. Prorok Daniel przepowiedział, że to Królestwo ‛zmiażdży wszystkie inne rządy i położy im kres, i samo będzie panować nad ziemią’ (Daniela 2:44). SZACUNEK DLA SŁOWA BOŻEGO 10. Jak Jezus okazywał szacunek dla Słowa Bożego? 10 Ludzi wyznających prawdziwą religię można też rozpoznać po ich stosunku do Biblii. Jezus zawsze miał szacunek dla Słowa Bożego. Często powoływał się na nie jako na najwyższy autorytet (Mateusza 4:4, 7, 10; 19:4-6). Poza tym okazywał szacunek dla Biblii tym, że żył zgodnie z jej naukami. Nigdy nie podważał zaufania do tej Księgi; przeciwnie, potępiał ludzi uczących czegoś, co było z nią sprzeczne, i usiłujących pomniejszać jej znaczenie forsowaniem własnych poglądów (Marka 7:9-13). 11. Jaką postawę wobec Słowa Bożego często zajmują Kościoły? 11 Czy kościoły chrześcijaństwa idą pod tym względem za przykładem Jezusa? Czy okazują głęboki szacunek dla Biblii? Wielu dzisiejszych duchownych nie wierzy na przykład w biblijne doniesienie o grzechu Adama, o potopie za czasów Noego czy też o Jonaszu i wielkiej rybie. Niektórzy twierdzą, że człowiek nie został stworzony bezpośrednio przez Boga, tylko powstał w wyniku ewolucji. Czy w ten sposób zachęcają do okazywania szacunku dla Słowa Bożego? Poza tym niektórzy przywódcy kościelni twierdzą, że pozamałżeńskie stosunki płciowe to nic zdrożnego oraz że nawet homoseksualizm czy poligamię można uznać za coś właściwego. Czy twoim zdaniem tacy duchowni zachęcają ludzi do kierowania się Biblią? W żadnym wypadku nie idą za przykładem Syna Bożego i jego apostołów (Mateusza 15:18, 19; Rzymian 1:24-27). 12. (a) Dlaczego wielbienie praktykowane przez wielu ludzi, którzy nawet mają Biblię, nie cieszy się uznaniem Boga? (b) Jaki wniosek się nasuwa, jeżeli rozmyślni grzesznicy w dalszym ciągu cieszą się dobrą opinią w Kościele? 12 Niektórzy wyznawcy pewnych Kościołów mają Biblię i nawet ją studiują, ale ich sposób życia świadczy o tym, że się do niej nie stosują. Biblia mówi o takich ludziach: „Oznajmiają publicznie, że znają Boga, ale swoimi uczynkami się Go zapierają” (Tytusa 1:16; 2 Tymoteusza 3:5). O czym to świadczy, jeśli wyznawcy takiej czy innej religii uprawiają gry hazardowe, upijają się czy też pozwalają sobie na inne złe uczynki, a jednocześnie cieszą się dobrą opinią w swoim Kościele? Stanowi to dowód, że ich organizacja religijna nie cieszy się uznaniem Boga (1 Koryntian 5:11-13). 13. Jaką poważną decyzję musi powziąć człowiek, który się przekonał, że nie wszystkie nauki jego Kościoła są zgodne z Biblią? 13 Jeżeli przemyślałeś treść poprzednich rozdziałów tej książki i zastanowiłeś się nad podanymi w nich wersetami biblijnymi, to już znasz podstawowe nauki Słowa Bożego. A co będzie, jeśli nauki organizacji religijnej, z którą dotąd jesteś związany, nie są zgodne z naukami Słowa Bożego? Staniesz wobec poważnego problemu. Będziesz musiał powziąć decyzję, czy uznać prawdziwość Biblii, czy też ją odrzucić, dając pierwszeństwo naukom, których Biblia nie popiera. Oczywiście decyzja należy do ciebie. Powinieneś jednak starannie ją rozważyć, ponieważ wpłynie ona na twoje stosunki z Bogiem oraz na widoki dostąpienia życia wiecznego w raju na ziemi. TRZYMANIE SIĘ Z DALA OD ŚWIATA 14. (a) Po czym jeszcze można rozpoznać religię prawdziwą? (b) Dlaczego spełnianie tego wymagania przez prawdziwych czcicieli Boga jest takie ważne? 14 Wyznawców religii prawdziwej można jeszcze rozpoznać po tym, że — jak powiedział Jezus — „nie są cząstką świata” (Jana 17:14). To znaczy, że prawdziwi wyznawcy trzymają się z dala od tego zdemoralizowanego świata i jego spraw. Jezus Chrystus nie chciał zostać władcą politycznym (Jana 6:15). Nietrudno zrozumieć, dlaczego trzymanie się z dala od świata ma tak istotne znaczenie, jeśli się pamięta, że według Biblii władcą tego świata jest Szatan Diabeł (Jana 12:31; 2 Koryntian 4:4). O powadze tej sprawy świadczy ponadto następująca wypowiedź biblijna: „Ktokolwiek więc chce być przyjacielem świata, czyni siebie wrogiem Boga” (Jakuba 4:4). 15. (a) Czy znane ci Kościoły rzeczywiście „nie są cząstką świata”? (b) Czy znasz religię czyniącą zadość temu wymaganiu? 15 Czy fakty przemawiają za tym, że w twoich stronach Kościoły biorą to sobie do serca? Czy zarówno duchowni, jak i wierni rzeczywiście „nie są cząstką świata”, czy raczej są uwikłani w nacjonalizm, politykę i walki klasowe tego świata? Łatwo odpowiedzieć na te pytania, ponieważ działalność Kościołów jest dobrze znana. Z drugiej strony łatwo też sprawdzić działalność Świadków Jehowy. Przekonasz się wtedy, że oni rzeczywiście idą za przykładem Chrystusa i jego pierwszych naśladowców, trzymają się bowiem z dala od świata, jego polityki, samolubstwa, niemoralności i aktów przemocy (1 Jana 2:15-17). WZAJEMNE OKAZYWANIE SOBIE MIŁOŚCI 16. Jaka ważna cecha pozwala rozpoznać prawdziwych uczniów Chrystusa? 16 Najważniejszą cechą, po której można rozpoznać prawdziwych uczniów Chrystusa, jest miłość wzajemna. Jezus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie między wami miłość” (Jana 13:35). Czy w znanych ci wyznaniach dostrzegasz tę miłość? Co na przykład robią ich członkowie, gdy kraje, w których mieszkają, prowadzą ze sobą wojnę? 17. Jak organizacje religijne i ich członkowie czynią zadość wymaganiu wzajemnego okazywania sobie miłości? 17 Wiadomo, co się wtedy dzieje. Na rozkaz świeckich ludzi członkowie różnych wyznań idą na front i zabijają swoich współwyznawców z innych krajów. Tak więc katolik zabija katolika, protestant — protestanta, a muzułmanin — muzułmanina. Czy twoim zdaniem takie postępowanie jest zgodne ze Słowem Bożym i rzeczywiście odzwierciedla ducha Bożego? (1 Jana 3:10-12). 18. Jak Świadkowie Jehowy spełniają ten warunek wzajemnego okazywania sobie miłości? 18 A jak Świadkowie Jehowy spełniają to wymaganie wzajemnego okazywania sobie miłości? Nie idą za przykładem światowych religii. Nie zabijają swoich współwyznawców na polach bitew. Nie należą do kłamców, którzy mówią: „Miłuję Boga”, a jednocześnie nienawidzą swego brata z powodu jego przynależności narodowej, szczepowej czy rasowej (1 Jana 4:20, 21). Ale okazują też miłość jeszcze inaczej. Jak? Swoim sposobem odnoszenia się do bliźnich oraz życzliwym pomaganiem drugim w poznawaniu Boga (Galatów 6:10). JEDNA PRAWDZIWA RELIGIA 19. Dlaczego twierdzenie, że jest tylko jedna prawdziwa religia, jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem, jak również z Pismem Świętym? 19 Sam rozsądek podpowiada, że tylko jedna religia może być prawdziwa. Jest to zgodne z zasadą, że prawdziwy Bóg „nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju” (1 Koryntian 14:33). Biblia mówi, że w rzeczywistości jest tylko „jedna wiara” (Efezjan 4:5). Kto więc dziś stanowi społeczność prawdziwych czcicieli Boga? 20. (a) Kogo, w świetle podanych w tej książce dowodów, należałoby dziś uznać za prawdziwych czcicieli Boga? (b) Czy w to wierzysz? (c) Jaki jest najlepszy sposób bliższego poznania Świadków Jehowy? 20 Nie wahamy się powiedzieć, że są nimi Świadkowie Jehowy. Chcielibyśmy ci umożliwić przekonanie się o tym i dlatego zapraszamy cię, żebyś ich lepiej poznał. Byłoby najlepiej, gdybyś zaczął przychodzić na ich zebrania do Sali Królestwa Świadków Jehowy. Na pewno warto bliżej zbadać tę sprawę, gdyż Biblia mówi, że praktykowanie religii prawdziwej daje już teraz wielkie zadowolenie, a ponadto toruje drogę do życia wiecznego na rajskiej ziemi (5 Mojżeszowa 30:19, 20). Serdecznie cię do tego zachęcamy. Dlaczego nie zająć się tym od razu? [Pytania do studium] [Ilustracja na stronie 185] Do której religii by cię zaliczono, gdybyś z kimś zaczął rozmawiać o Jehowie i Jego Królestwie? [Ilustracje na stronie 186] Czy człowiek szanuje Słowo Boże, gdy nie żyje według niego? [Ilustracja na stronach 188, 189] Jezus nie chciał zostać władcą politycznym [Ilustracja na stronie 190] Serdecznie zapraszamy cię na zebrania Świadków Jehowy
Prezydent Andrzej Duda oraz Małżonka Prezydenta Agata Kornhauser–Duda, wraz z podkarpacką młodzieżą, zasadzili w Ogrodzie Pałacu Prezydenckiego drzewo jabłon
Moc Ducha prowadzi przede wszystkim do wewnętrznej przemiany, do narodzenia się na nowo, gdyż „...my wszyscy niegdyś postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych...”. Ef 2,3 (BT). Duch Święty naucza nas, „abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli...”. Tt 2,12 (BW). Abyśmy mogli sprawiedliwie i pobożnie żyć musimy poznać prawdę, a „...prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy”. Ef 4,21-24 (BW). Te zmiany oznaczają nowe życie w Chrystusie, o którym mówił On: „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”. J 3,21 (BT). Tak więc owocem Ducha jest nowonarodzenie. Biblia mówi: „...Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego”. J 3,5 (BT). Duch pomaga wierzącym w praktycznym zastosowaniu wiedzy biblijnej. Biblia mówi: „Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić? ... jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa... Jeśli jednak wypełniacie zgodnie z Pismem królewskie przykazanie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie”. Jk 2, (BW). I przestrzega: „Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, popełnia grzech”. Jk 4,17 (UBG). Człowiek zbiera więc to, co zasieje. Biblia mówi: „Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie”. Ga 6,7 (BW). Chrystus udziela nam swojego Ducha, abyśmy mieli moc wypełniać Jego wolę i wydawać owoce wiary. Biblia mówi: „Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie”. J 15,4-5 (BW). „Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie, wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze...”. Kol 2,6-7 (BW), gdyż dzięki temu wydamy dobre owoce. Biblia mówi: „...każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach”. Mt 7,17-20 (BT). Na tym nowonarodzonym „drzewie” pojawią się więc takie „dobre owoce”: „...miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość...”. Ga 5,22-23 (BW). Miłość, albowiem „Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością”. 1 J 4,8 (BW). Radość, bo gdy „Mam zawsze Pana przed sobą, Gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się. Dlatego weseli się serce moje i raduje się dusza moja...”. Ps 16,8-9 (BW). Pokój, ponieważ „Błogosławieni, którzy zabiegają o pokój, albowiem będą nazwani synami Boga”. Mt 5,9 (BWP). Cierpliwość, gdyż „Tak bardzo pragniemy... by każdy trwał w niezachwianej nadziei aż do końca; żebyście… wiernie naśladowali tych, którzy przez swoją wiarę i cierpliwość otrzymują dziedzictwo obietnic Bożych”. Hbr 6,11-12 (BWP). Uprzejmość, Biblia bowiem nakazuje: „Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie”. Ef 4,32 (BW). Dobroć, dlatego „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich! To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie”. Flp 2,4-5 (BT). Wierność, Jezus bowiem powiedział: „...Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota”. Ap 2,10 (BW). Łagodność, bo „Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością”. Jk 3,13 (BW). Wstrzemięźliwość, „Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa, aby każdy z was umiał utrzymać swe ciało w czystości i w poszanowaniu”. 1 Tes 4,3-4 (BW). Owoce Ducha stoją w opozycji do uczynków ciała, Biblia bowiem mówi: „Jest... rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą”. Ga 5,19-21 (BT). Musimy więc poddać się Duchowi Świętemu, aby wydawać właściwe owoce, „Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli”. Rz 8,13 (BT), dlatego „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Ga 5,25 (BT). Dbajmy zatem o to, by Duch Święty mógł stale w nas przebywać, jak apelował Paweł: „...ale napełniajcie się Duchem...”. Ef 5,18 (BT). „Napełniajcie się” oznacza proces ciągły, a więc każdego dnia moc Ducha uzdalnia nas do przezwyciężania zachowań naszej grzesznej natury, gdyż „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Flp 4,13 (BT). Pamiętajmy o tym, ponieważ sami z siebie nie jesteśmy w stanie wydać żadnych owoców, Jezus bowiem wyraźnie powiedział: „beze mnie nic uczynić nie możecie”. J 15,5 (BW). Podsumowanie. Obecność Ducha objawia się poprzez przynoszenie owoców. Apostoł Paweł napisał: „Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, Łagodność, wstrzemięźliwość...”. Ga 5,22-23 (BW). Ponadto Jezus zapewnił, że „...Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. J 14,26 (BW). Dzięki temu poznajemy prawdę i możemy sami ją głosić. Owocem Ducha jest więc też gotowość głoszenia ewangelii. Biblia mówi, że „...gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”. Dz 1,8 (BT). Wydawane owoce są wynikiem wpływu Ducha Świętego na nas, co prowadzi do życia na Bożych zasadach, „Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda”. Ef 5,8-9 (BT).

Abyśmy mogli uznać jakiś nasz impuls, natchnienie, uczucie za dobre, nie wystarczy odwołać się tylko do spontanicznego subiektywnego odczucia, ale trzeba głęboko rozeznać, jakie będą jego owoce, ponieważ po owocach poznaje się drzewo (por. Mt 7, 20).

O konieczności osądzaniaRealność zagrożeniaBoża sprawiedliwośćOptymizm a BibliaCzy możemy mieć pewność?Uzdolnieni do rozpoznawaniaSądźcie sprawiedliwieNie sądźcie obłudnieGdy sąd jest niesłusznyTestyGdy unikasz sąduWłaściwa aplikacjaPapież jest w piekle O konieczności osądzania Co wywołało ten krótki artykuł o słusznym osądzaniu? Jest to proste pytanie, ale ma najgłębsze konsekwencje. Czy naprawdę możesz rozpoznać drzewo po jego owocu – czy też Chrystus kłamał? Chcę, aby było to tak proste, jak to tylko możliwe, a także krótkie (ludzie lubią, gdy jest „krótko”). W środku kazania o bezprawiu (ludzie nieprawi to ci, którzy nienawidzą Boga i odrzucają Jego święte przykazania, czasami zwani Antynomianami) Chrystus powiedział Mat. 7:16-20 16 Po ich owocach poznacie ich. Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydawać złych owoców ani złe drzewo wydawać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. 20 Tak więc po ich owocach poznacie ich. To są głębokie stwierdzenia. Naciskają one chrześcijan, aby radzili sobie z rzeczywistością osądzania rzeczy jako dobre lub złe, niegodziwe lub sprawiedliwe. Jak chrześcijanie postrzegają ludzi? Jak postrzegają fałszywych nauczycieli lub obłudnych członków kościoła, tak jak w tym kontekście? Realność zagrożenia Chrystus i Jego Apostołowie często mówili nam, że fałszywi nauczyciele to utrapienie dla Kościoła Mat. 24:11 Powstanie też wielu fałszywych proroków, i wielu zwiodą. . Dzieje 20:29-30 29 Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada. 30 Także spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów. . 1 Tym. 4:1 A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów; . 2 Tym. 3:1 A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy. . 2 Tym. 4:3 Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią. . 2 Piotra 2:1 Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. . Judy 1:4 Wkradli się bowiem pewni ludzie, od dawna przeznaczeni na to potępienie, bezbożni, którzy łaskę naszego Boga zamieniają na rozpustę i wypierają się jedynego Pana Boga i naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jak spostrzegawczy powinniśmy być? Boża sprawiedliwość Zanim przejdę do „twardej mowy” chcę najpierw brzmieć bardzo optymistycznie. Lubię myśleć o tym, co najlepsze dla ludzi. Chciałbym pomyśleć, z Charlesem Spurgeonem, że większość ludzi idzie do nieba, ponieważ Chrystus nie pozwoliłby tak wielu ludziom pójść do piekła. Niemniej jednak muszę się zgadzać z tym, co Bóg mówi, a nie z tym, co Spurgeon myślał Spurgeon. Mat. 7:14 Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują . Mat. 22:14:Wielu jest bowiem wezwanych, lecz mało wybranych W świetle Bożej suwerenności, optymizm w tym względzie wylatuje przez okno. W rzeczywistości większość ludzi idzie do piekła. Jest to niefortunne, a też ściska za serce w obliczu śmierci dziadka lub rosnącego nowotworu ciotki. Kochamy naszych przyjaciół i krewnych i nie chcemy myśleć o najgorszym, ale rzeczywistość jest taka, że ​​większość ludzi idzie do piekła. Bóg jest o wiele mądrzejszy i bardziej pełen chwały niż kiedykolwiek my będziemy, nawet w naszym stanie uwielbionym. Z jakiegoś powodu, Bóg sądził, że to Go uwielbi najbardziej, gdy wyśle większość ludzi do piekła. Gdybyś był Bogiem, mógłbyś zmienić zasady. Ale gdybyś był Bogiem, zrobiłbyś dokładnie to, co Bóg uczynił przez całą wieczność – ustalił, że większość ludzi idzie do piekła. Właśnie to najbardziej gloryfikuje Jego sprawiedliwość i świętość. Bóg będzie miał Swoją chwałę, a wysłanie większości ludzi do piekła jest sposobem, w jaki otrzymuje tę chwałę w pewnej liczbie swoich atrybutów. Niebo jest utwierdzone niezliczoną liczbą świętych. Obj. 7:9 Potem zobaczyłem, a oto wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu, plemienia, ludu i języka, który stał przed tronem i przed Barankiem ubrani w białe szaty, a palmy w ich rękach . Obj. 14:6 I zobaczyłem innego anioła lecącego środkiem nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi, wszystkim narodom, plemionom, językom i ludom; Jeśli to prawda to nie mogę sobie wyobrazić, ilu ludzi będzie w piekle. Znacznie więcej! Jest to nieprzyjemna myśl, która może zrujnować nasz dzień, jeśli nie mamy właściwej teologii, która wypełnia nasze umysły w odniesieniu do chwalebnego Boga, któremu służymy i którego kochamy. Widzisz, szczególnie nie lubię wyobrażać sobie ludzi idących do piekła. Bóg nie jest sadystą. Według Ezechiela wolałby, aby ludzie krnąbrni zawrócili i żyli. Ezech. 18:32 Nie mam bowiem żadnego upodobania w śmierci umierającego, mówi Pan BÓG. Odwróćcie się więc, a będziecie żyć . Ezech. 33:11 Powiedz im: Jak żyję, mówi Pan BÓG: Nie pragnę śmierci bezbożnego, ale aby bezbożny odwrócił się od swojej drogi i żył. Odwróćcie się, odwróćcie się od swoich złych dróg. Dlaczego macie umrzeć, domu Izraela? Ale On wie, że jeśli nie udzieli im skruchy, nie odwrócą się i nie będą żyć, a On będzie musiał ich potępić. Bóg jest rozsądny i jest też sprawiedliwy. Kiedy myślimy o piekle, powinniśmy nie znosić samej myśli, że ludzie tam zmierzają. Szczególnie uważam, że piekło jest tematem, z którym wolałbym nie pozwolić dać się ponieść mojej wyobraźni. Nienawidzę myśleć o wiecznych mękach i ludziach krzyczących oraz zgrzytających zębami w piekle. To w dużym stopniu przygnębiający proces myślenia i jeśli rozmyśla się o tym wystarczająco długo, może doprowadzić do obłędu. Z drugiej strony, z pewnością budzi we mnie myśli o Bożej świętości, sprawiedliwości i prawości, a te wszystkie są dobre do przemyślenia. Ale ostatecznie wolałbym raczej optymistycznie myśleć o ludziach niż pesymistycznie w świetle ich wiecznego stanu. Jednak nie mogę żyć moimi uczuciami. Przeciwnie, muszę żyć tym, co Bóg powiedział. Bóg mówi, że większość ludzi idzie do piekła. To jest prawdziwa rzeczywistość (czy mi się to podoba, czy nie). . Optymizm a Biblia Pomijając fakt, że chciałbym myśleć optymistycznie, zmuszony jestem myśleć biblijnie. Często w wielu kwestiach obie te idee nie spotykają się tak szczęśliwie. Optymizm nie zawsze jest biblijny. Jak to ma zastosowanie do wiecznego losu mężczyzny lub kobiety? Czy jesteśmy (ty i ja) w stanie każdorazowo zadecydować czy dusza mężczyzny lub kobiety jest w naszym mniemaniu w niebie lub piekle? Mogę powiedzieć ci z wcześniejszych doświadczeń, kiedy bierzesz udział w pogrzebie, większość ludzi uważa, że ​​wszyscy zmarli są „w lepszym miejscu”. Nikt nie ma problemów z wiecznym losem ukochanej osoby lub przyjaciela, kiedy mówimy: oni poszli do nieba. Niebo jest optymistyczne. Wyobraź sobie, że byłeś w trakcie czuwania przy zwłokach, po tym jak zmarł twój najlepszy przyjaciel, byłeś u jego rodziny, otoczyłeś ramieniem matkę swojego najlepszego przyjaciela i powiedziałeś: „On jest w lepszym miejscu – z Chrystusem w niebie”. Ona dozna pocieszenia. To właśnie ludzie chcą usłyszeć. Janek poszedł do nieba. To trudna rzeczywistość, gdy stajemy twarzą w twarz ze śmiercią bliskiej osoby, ale też pocieszeniem jest, że jest w niebie z Chrystusem – Bóg powołał go do domu. Z drugiej strony wyobraźcie sobie, jeśli powiecie: „Janek poszedł do piekła”. Co powiedzieliby krewni? Powiedzieliby ci, żebyś nie osądzał. Powiedzieliby ci, że mówienie takich rzeczy jest zbyt ostre. Byliby zbulwersowani. Wtedy prawdopodobnie wyrzuciliby cię z tego czuwania. . Czy możemy mieć pewność? Czy zatem chrześcijanie są w stanie dokonywać rzeczywistych ustaleń dotyczących ludzi? Bądźmy otwarci i szczerzy – Jeśli zmarłby twój chrześcijański przyjaciel, czy byłbyś pewien, że on / ona poszliby do nieba? Albo, jeśli umarł twój pogański ojciec, czy byłbyś pewien, że pali się w piekle? – Co by było, gdyby wasz pogański ojciec, który odrzucił Ewangelię i znienawidził Chrystusa, mówił publicznie o tym, jak bardzo nienawidził Chrystusa i nienawidził Ewangelii? Był ateistą, który publicznie pomstował na Chrystusa i Ewangelię jak Bertrand Russell. Czy myślisz, że po swojej śmierci był w piekle? Przypuszczam, że do pewnego stopnia to pytanie nalega, abyście rozważyli, czy naprawdę wierzycie w doktrynę piekła i czy Chrystus miał rację, kiedy powiedział, że „ten, kto mówi: «Głupcze!» będzie w niebezpieczeństwie ognia piekielnego Mat. 5:22 Lecz ja wam mówię: Każdy, kto się gniewa na swego brata bez przyczyny, podlega sądowi, a kto powie swemu bratu: Raka, podlega Radzie, a kto powie: Głupcze, podlega karze ognia piekielnego. Ludzie należący do tej kategorii są w prawdziwym niebezpieczeństwie, ponieważ piekło jest czymś realnym. 5 Mojż. 32:22 Zapłonął bowiem ogień mojego gniewu i spłonie aż do głębin piekła… Nie jestem zaniepokojony tą kategorią. Bardziej interesuje mnie fakt, że piekło jest prawdziwe, ludzie tam idą i możemy być tego pewni, bo Chrystus tak powiedział. Ponieważ piekło jest prawdziwym nauczaniem biblijnym i prawdziwym miejscem wiecznych mąk, chrześcijanie wierzą, że Chrystus nie kłamał, gdy mówił, że ludzie idą do piekła. Skoro ludzie istotnie idą do piekła, to czy możemy być pewni, że ludzie faktycznie tam idą? To nie jest pytanie powodujące mętlik. Jeśli piekło jest prawdziwe, a poganie umierają (istotnie tak jest), to idą do piekła zgodnie z tym, co powiedział Bóg. Prawdziwe pytanie brzmi: czy rzeczywiście wiemy, czy Janek poszedł do piekła, czy nie? Kontynuujmy ilustrację „pogańskiego ojca”. Jeśli twój ojciec jest na łożu śmierci i nadal mówi przeciwko Chrystusowi, a potem umarł, czy pójdzie do piekła? Szczerze mówiąc, tak, bezbożni ludzie idą do piekła. Odwróćmy trochę sytuację. Czy możesz wiedzieć, że poszedł do piekła? Czy jesteś absolutnie pewien, że poszedł do piekła? Innymi słowy, twój tata umiera jak poganin w nienawiści do Boga. Czy on zmierza do nieba czy do piekła? Wiem, że trochę to roztrząsam, ale sedno mojego rozważania jest tuż za rogiem. Okażcie mi cierpliwość. Choć prawda boli, dochodzimy do wniosku, iż poganie nienawidzący Boga idą do piekła. Żałuję, że Bóg nie postanowił posłać wszystkich ludzi do nieba, ale gdyby mój ojciec umarł jako poganin nienawidzący Boga, pójdzie do piekła. Chrystus wyraża się jasno Mat. 25:46 I pójdą ci na męki wieczne, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego Chciałbym myśleć, że jest w niebie, ale muszę stawić czoła rzeczywistości. Tata nienawidzący Boga płonie w piekle i nie ma możliwości ucieczki. Myślę, że do tej pory wyrażamy się zrozumiale. Nienawidzący Boga idą do piekła. A co z fałszywymi nauczycielami? A co z nieprawymi, którzy umarli bez Chrystusa? A co z Hitlerem, Stalinem, Czyngis-hanem, Aleksandrem Wielkim czy papieżem w Rzymie? Czy te pytania w jakiś sposób nastręczają trudności w całym tym ogólnym zagadnieniu? Czy chrześcijanie mogą uznać, że nienawidzący Boga, którzy nie pokutują idą do piekła? Czy mogą oni ustalić, że fałszywi prorocy, którzy nie żałują, idą do piekła? Czy mogą być pewni, bez cienia wątpliwości, że ci, którzy nauczają fałszywych ewangelii i nie pokutują, idą do piekła? Nie widzę żadnego prawdziwego chrześcijanina, który zaprzeczyłby temu, chyba że po prostu źle rozumie słowa Chrystusa w Biblii. Ktoś, kto naucza fałszywej Ewangelii i naucza innych, aby byli posłuszni tej fałszywej Ewangelii i nie żałuje z powodu tej fałszywej Ewangelii, pójdzie do piekła. Sądzę, że Biblia mówi też o tym wyraźnie 2 Piotra 2:1 Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę Dlaczego więc ludzie mają takie trudności z tym, co Chrystus mówi o odróżnianiu dobrego drzewa od złego drzewa? Uzdolnieni do rozpoznawania Oto zaskakujące pytanie – czy chrześcijanie na pewno wiedzą, czy ktoś idzie do nieba, czy do piekła? Czy mogą być o tym przekonani? Ponownie, Chrystus powiedział Mat. 7:16-20 16 Po ich owocach poznacie ich. Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. 18: Nie może dobre drzewo wydawać złych owoców ani złe drzewo wydawać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. 20 Tak więc po ich owocach poznacie ich Ta część Kazania na Górze jest chiastyczna (od tłum.: zgodna z chiazmem biblijnym). Oznacza to, że jest napisana strukturalnie ze specjalnym przeznaczeniem gramatycznym. Pierwsza część cytatu pasuje do ostatniej części. Środkowa część o drzewach również jest odwrócona i ma strukturę zgodną z hebrajską konstrukcją poetycką. To jest tak techniczne, jak tylko możliwe. Duch Święty podkreślał coś konkretnego przez autora Ewangelii, nawet przez odpowiednią strukturę w tym fragmencie. Chociaż studiowanie tego jest technicznie niesamowite, Chrystus jest tutaj całkiem nieskomplikowany. Drzewa są rozpoznawane po swych owocach. Teraz Chrystus nie mówi, że tylko On je rozpozna. Przeciwnie, jest on stanowczy na początku i na końcu cytatu „Ty” i „Ty” (nie „ja” i „ja”). Sądźcie sprawiedliwie Chrystus mówi, że ty i ja mamy zdolność rozróżniania, aby wiedzieć, czy drzewo jest dobre, czy złe poznając to po jego zewnętrznych cechach. Innymi słowy, to, co drzewo wytwarza, uzdolni nas do prawidłowej oceny natury drzewa. Owoc na drzewie nie czyni ​​tego drzewa dobrym lub złym. Owoc pokazuje nam po prostu, czy drzewo jest zdrowym drzewem, czy zepsutym drzewem. Chrystus mówi, że złe drzewa nie są przez Niego znane. On powie im w dniu ostatecznym, aby odeszli od Jego chwały i od radości Jego obecności. W tym samym fragmencie mówi, że poznamy te drzewa teraz. Jakub mówi nam to samo, gdy mówi: Jakub 2:26 Jak bowiem ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa Jest to relatywnie to samo, co Chrystus mówi. Możesz stwierdzić, czy drzewo jest dobre czy złe na podstawie biblijnych dyrektyw i biblijnych wytycznych. Oznacza to również, że musisz mieć Bożą opinię na temat tego, co jest dobre i złe. Nie wymyślisz zasad. Musisz przestrzegać zasad, które Bóg daje w Swoim Słowie, a to oznacza, że musisz bardzo dokładnie znać Biblię, aby dobrze oceniać kwestie i praktyki doktrynalne. Musisz wiedzieć, czy dana osoba jest fałszywym nauczycielem, czy nie, a to oznacza, że ​​musisz trochę wiedzieć o fałszywych nauczycielach i prawdziwej Ewangelii. Sądzenie słusznie jest trudne, ponieważ musimy być biblijnie przygotowani, aby sądzić. Smutną rzeczywistością jest to, że większość ludzi chce wejść do kategorii: „nie jestem teologiem”, więc mówią, że nie powinniśmy osądzać czyjegokolwiek wiecznego przeznaczenia – to tylko Bóg decyduje. Jeśli to prawda, to w tym fragmencie Chrystus jest kłamcą. Nie sądźcie obłudnie Inni powiedzą – nie sądźcie! Mówią, że Jezus mówi: „Nie sądźcie!” Przestańcie. Chrystus mówi, że nie powinniśmy sądzić obłudnie Mat. 7:1-5: 1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Jakim bowiem sądem sądzicie, takim będziecie sądzeni, i jaką miarą mierzycie, taką będzie wam odmierzone. 3 A czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z twego oka, gdy belka jest w twoim oku? 5 Obłudniku, wyjmij najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka twego brata Jezus nie mówi po prostu „nie sądźcie”. Wyjaśnia dokładnie, co ma na myśli – nie sądźcie w sposób obłudny. Najpierw wyciągnij belkę z własnego oka, aby wyraźnie widzieć i móc ocenić czy osądzić. Jeśli nie widzisz jasno, by móc sądzić, to problem polega na tym, że masz belkę w oku, która musi wyjść. Jeśli zostanie usunięta z twojego własnego oka, wtedy masz jasne widzenie i możesz dostrzec drobinę w oku twojego brata. Niestety, jest to bardzo nadużyty tekst, w którym większość ludzi po prostu powie: „Nie sądźcie!” Oni po prostu nie chcą być sądzeni, ani brać odpowiedzialności za wykonywanie tego, co Bóg powiedział, a mianowicie odróżnianie dobra od zła. To jest sądzenie najwyższego rzędu. Oni raczej chcą pławić się w kategorii „nie sądźcie” i odrzucać biblijne dyrektywy Chrystusa, aby odróżniać drzewa dobre od złych. Chodzi o to, że Chrystus powiedział nam, że poznamy dobre drzewa i złe drzewa (ludzi). Rozpoznamy je (tych ludzi) po ich owocach. Poznamy ich po tym, co czynią, co mówią, jak działają, nauczają, prowadzą itd. . Gdy sąd jest niesłuszny Muszę przyznać, tak jak wszyscy, czasami osądzamy czy sądzimy niesłusznie. Jesteśmy grzesznikami, a nasze osądy są nieco przytępione. Choć może nam się wydawać, że siostra Kowalska jest pewnie zbawiona z powodu jej słodkiego i łagodnego usposobienia, tak naprawdę może być zgubiona w chwili pojawienia się tych osądów. A niektórzy młodzi ludzie z naszej grupy młodzieżowej wydają się nieco ekstremalni, a my skreślilibyśmy ich jako niezbawionych. Ale łaska Boża wystarcza, aby ich uratować, i tak dokonujemy wyroków sądowych, które są niejasne lub po prostu złe, bez wystarczających faktów. Myślimy: „To drzewo wyglądało na nieco zaniedbane”, więc skreślamy je od razu, zapominając, że mamy trociny w naszych oczach. Przekracza to granicę między byciem wymagającym a surowym. Musimy stale pamiętać, że gdyby nie łaska Boża, gdzie byśmy byli? Efez. 2:8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga Ciągle trwamy w zachwycie nad miłosierdziem Bożym ku naszemu zbawieniu. Z drugiej strony są inni w historii i to całej historii, którzy są obrzydliwymi mężczyznami i kobietami. Były tam czarownice, czarnoksiężnicy, sataniści, ciemiężcy, dyktatorzy, królowe i im podobni, którzy byli bardziej źli niż Czarownica Śpiącej Królewny. Moglibyśmy po prostu użyć niektórych z tych postaci z kreskówek, aby udowodnić, że są prawdziwe. Gdybyśmy musieli dokonać osądu o wiecznym losie duszy po śmierci, jakie byłoby nasze orzeczenie, powiedzmy, w sprawie wiedźmy w Królewnie Śnieżce – czy ona jest w niebie czy w piekle? A co z niegodziwą Czarownicą? Gdzie ona by trafiła? Czy masz problem z potępieniem ich w płomieniach? Dlaczego więc tak wielu ma takie zmartwienie ze śmiercią Hitlera, Stalina, Nerona, Dioklecjana czy papieża Jana Pawła II? Chrystus powiedział, że poznamy ich po ich owocach. W naszym fragmencie Chrystus zajmuje się głównie fałszywymi nauczycielami, którzy czynią znaki, cuda i inne rzeczy, które sprawiają, że wyróżniają się z pompą. To fałszywi nauczyciele, znani z ich owoców. Chrześcijanie muszą ich przetestować. . Testy Testy te mogą być ogólne i szczegółowe. Czy dostosowują się do prawdziwej natury chrześcijanina? Czy kochają Chrystusa i Jego przykazania? Czy nauczają Ewangelii? Testy nie są trudne. Jaką Ewangelię głoszą? Fałszywi nauczyciele w kościele i poza nim padają ofiarą niektórych najprostszych testów, ponieważ nauczają fałszywej Ewangelii. Otóż, jeśli nie znacie Ewangelii, to osądzanie tutaj byłoby zgadywaniem. Ale jeśli jesteś chrześcijaninem, który zna swoją Biblię, sądzenie jest tu wnikliwym rozeznaniem. Nie sądzimy, ponieważ chcemy sądzić każdą duszę lub mniemać, że stoimy na miejscu Boga. Raczej sądzimy, ponieważ każde drzewo jest poznane dzięki jego owocom. Możemy, kierując się wskazówkami Chrystusa, poznać dobre drzewa i złe drzewa. Grzechem byłoby dla nas po prostu być bardzo krytycznymi. Nie chcemy krążyć jak faryzeusze z notatnikiem w ręku zapisując imię każdego, kto, jak wierzymy, może pójść do piekła. Ale w wielkich sprawach i ważnych konsekwencjach działania powinniśmy być w stanie dokonać ostatecznego sądu, czy pogański pogromca Boga, albo fałszywy nauczyciel trafił do nieba lub do piekła. Chrześcijanie potrzebują mocnego charakteru, aby powstać i powiedzieć z przekonaniem, że ci, którzy głoszą i nauczają fałszywej Ewangelii, idą do piekła. Możemy mówić o Buddzie, Krisznie, Konfucjuszu lub innej wielkiej kultowej religii i znaleźć fałszywych proroków w nadmiarze. Czy piekło jest puste? Czy są tam ci ludzie? Chrystus powiedział, że możemy ich odróżnić po ich owocach. Czy kłamał? Czy możemy być pewni? Chrześcijanie nie powinni się bać wprowadzić teologię w życie. Ew. Mateusza, rozdz. 7 jest ważny, między innymi tekstami, dla dobrobytu kościołów. Ekskomunika nigdy nie miałaby miejsca, gdybyśmy nie wiedzieli, kto jest heretykiem lub osobą nieprawą, a kto nie. Paweł wyraża się bardzo dokładnie o takich rzeczach, kiedy mówi Tyt. 3:10-11 10 Heretyka po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj 11 Wiedząc, że taki człowiek jest przewrotny i grzeszy, i sam siebie osądza (potępia) Na temat tego wersetu należy podać dwa krótkie punkty: 1) greckie słowo aretikos oznacza schizmatycki, dzielący i zwolennik fałszywej doktryny. Jest to człowiek, który uczy czegoś, co oddziela ciało Chrystusa od prawdy Słowa. Promują heretycką doktrynę. 2) Słowo „wiedząc” to eidow, co oznacza widzieć i postrzegać. To niekoniecznie „widzenie oczami”. Raczej jest tak, kiedy ktoś mówi do ciebie: „Widzisz, co mówię?” Paweł mówi Tytusowi, że heretycy będą w pobliżu, są bezbożnymi wyznawcami fałszywej doktryny, a po dwóch upomnieniach, by pokutować, masz nie mieć z nimi nic wspólnego. Czemu? Ponieważ wiesz, że dokonali samosądu. Co to znaczy być potępionym? Potępionym przez kogo? Skazanym na co? Bez wątpienia oznacza to, że zostanie wydalony z kościoła i przekazany szatanowi. Zostaje ekskomunikowany po dwóch upomnieniach. To jest dla dobra Kościoła i dla chwały Bożej. Ale żadne działanie nie może być podjęte, dopóki kościół nie będzie wiedział, że ten jest heretykiem, grzeszy, sam się potępia. Gdy unikasz sądu Powiesz: „Ale ja nie lubię sądzić”. Wtedy musisz pokutować. Chrystus pragnie, aby Jego Kościół działał zgodnie z Jego Słowem. Jeśli odrzucasz autorytet Chrystusa i odrzucasz Jego Słowo, jesteś albo na drodze apostazji, albo nawet nie jesteś chrześcijaninem. (Nie dyskredytujcie posłańca – wierzcie Chrystusowi – to są Jego słowa) Izaj 7:15 Będzie on jadł masło i miód, aż będzie umiał odrzucać zło, a wybierać dobro . 1 Mojż. 3:22 Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. . Mal. 3:18 Wtedy zawrócicie i zobaczycie różnicę między sprawiedliwym i bezbożnym, między tym, który służy Bogu, i tym, który mu nie służy. . Hebr. 5:14 Natomiast pokarm stały jest dla dorosłych, którzy przez praktykę mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania dobra i zła. W rzeczywistości, kiedy dojdziemy do nieba, będziemy nawet sądzić niepobożnych aniołów. 1 Kor. 6:3 Czy nie wiecie, że będziemy sądzić aniołów? A cóż dopiero sprawy doczesne? (LUB dosł.: sprawy, które odnoszą się do tego życia?) To powinno być jasne. Będziemy sądzić anioły, ale teraz jesteśmy w trakcie sprawiedliwego osądzania także tych, którzy przychodzą i wychodzą z kościoła. Pamiętajcie, Chrystus mówi, że musimy osądzać dobre drzewa i złe drzewa. Nie dlatego, że mamy kompleks na punkcie autorytetu i chcemy być “krytykujący”, ale dlatego, że pragniemy, by chwała Boża znalazła odzwierciedlenie w naszych sądach, a także pragniemy widzieć, jak pomyślność uświęcenia wzrasta w kościele, i pragniemy widzieć, że Kościół stoi silny pośród dzikich wilków. . Właściwa aplikacja Teraz nie idźcie i nie bierzcie wszystkiego, co tu powiedziano, bez kontekstu. Nie biegajcie dookoła lokalnego zboru z notatnikiem zapisując imiona wszystkich i dokonując osądów dotyczących ich wiecznego przeznaczenia. Nie zakładajcie, że jesteście Duchem Świętym, czy „policją uświęcającą”. Bądźcie jednak pewni i nie popełnijcie błędu, gdyż powinniście rozróżnić, czy ludzie są dobrymi drzewami, czy złymi drzewami. Czy są chrześcijanami, fałszywymi nauczycielami, nienawidzącymi Boga heretykami? Dobro Kościoła zależy od znajomości takich właśnie rzeczy. Twoje dobre samopoczucie też jest zagrożone. Gdybyś nie był tak wnikliwy i osądzający/ , to jak byś się kiedykolwiek dowiedział, czy wierzyć w coś, czy nie? Chrześcijanie mają dokonywać dobrych osądów opartych na słowie Bożym, a nie pochopnych osądów opartych na własnym pośpiechu. Kalwin mówi: „Istnieje ogromna różnica między mądrą rozwagą a przekorną pruderią”. Chrześcijanie powinni być roztropni jak węże w tych rzeczach, a jednak nieszkodliwi jak gołębie. Niektórzy zapytają: „Ale skąd wiesz, że nie czynisz błędnego osądu i nie stajesz się zbyt łatwo oceniający?” Chrystus zajmuje się tym zarzutem również, gdy mówi: „Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? [Mat. 7:16]. Podkreśla to, używając przysłów, które były dobrze znane w tamtych czasach. Fałszywi prorocy nie mogą zwieść chrześcijan, chyba że ci chrześcijanie są umyślnie ślepi. Tak jak ludzie zbierają owoce, które są wyraźne dla oka, tak ci fałszywi nauczyciele są wyraźni (są czymś oczywistym) dla tych, którzy znają Słowo swego Mistrza Łuk. 6:43 Nie jest bowiem dobre to drzewo, które wydaje zły owoc, ani złe to drzewo, które wydaje dobry owoc. Należy również wziąć pod uwagę, że te osądy nie dotyczą Prawa Chrześcijańskiej Wolności Rzym. 14:13 Ten, kto je, niech nie lekceważy tego, który nie je, a ten, kto nie je, niech nie potępia tego, który je, bo Bóg go przyjął. Nie mówimy o jedzeniu mięsa czy niejedzeniu mięsa, w ten sposób sądząc naszego brata. Sądy bądź umiejętność rozróżniania, o których mówimy, występują w kontekście wiecznego potępienia złych i fałszywych nauczycieli, którzy nękają/zadręczają Kościół od wewnątrz i od zewnątrz. Jak mówi Jonathan Edwards: „Chrystus często zabrania członkom swojego kościoła osądzania siebie nawzajem. Ale takim sposobem kościelnego postępowania, a odbywa się to nieustannie i uważane jest za nieszkodliwe, wielka część osób przyjmowanych do kościoła, według opinii innych z tej samej wspólnoty, rzeczywiście jest osobami nienawróconymi i nie będącymi w stanie łaski, a jest to tak nieuniknione, jak długo nie sięgamy poza granice racjonalnej miłości bliźniego”. Zatem między Chrześcijańską Wolnością a potępieniem heretyka istnieje wielka przepaść. Jeśli naprawdę chcesz zacząć w najlepszym miejscu od umiejętności rozróżniania tych rzeczy, zacznij wpierw od siebie. Czy TY jesteś dobrym drzewem lub złym drzewem? 2 Kor. 13:5 Badajcie samych siebie, czy jesteście w wierze, samych siebie doświadczajcie. Czy nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba że zostaliście odrzuceni Sprawdź swoją doktrynę. Sprawdź swoją wiedzę. Sprawdź siebie na tle Ewangelii. Czy wierzysz w Słowo Prawdy, czy nie? . Papież jest w piekle Co wywołało ten krótki artykuł o słusznym osądzaniu? Cóż, szczerze mówiąc, otrzymałem wiele e-maili od ludzi w wyniku mojego artykułu pt. “Papież jest w Piekle”, gdzie dokonałem orzeczenia, że ​​papież Jan Paweł II płonie pod Bożym gniewem za propagowanie fałszywej Ewangelii i nauczanie innych wiary w fałszywą Ewangelię. Można by pomyśleć, że chrześcijanie będą w stanie rozpoznawać fałszywych nauczycieli, tak jak pouczył nas Jezus (i wielu z nich jest w stanie). To nie fakt, że ludzie przysłali mi e-maile spowodował, iż napisałem ten artykuł, ale to, że chrześcijanie przysyłali mi e-maile, mówiąc mi, że nie mogę wiedzieć, gdzie fałszywy nauczyciel, który przeciwstawiał się Chrystusowi i Jego doskonałemu Słowu, poszedł na wieczność. Było dla mnie niepokojące, jak wielu wyznających chrześcijan tak postępowało. Cytowali słowa Pisma „nie sądźcie”, a także Pisma Chrześcijańskiej Wolności i wiele innych wersetów wyrwanych z ich kontekstu. Miejmy nadzieję, że ten krótki artykuł pomoże nam wszystkim znaleźć się na właściwej drodze do osądzania/wyrokowania, które Chrystus zaleca nam z całą stanowczością. Jako Kościół XXI wieku miejmy postanowienie i pragnienie, by podążać za nauczaniem Pisma Świętego, a nie za uczuciami, które często na nas wpływają. Niech Biblia rządzi naszym sądem, a nie jakieś „błogostany”, które odwodzą nas od prawdy dla dobra naszego wypaczonego optymizmu. C. Matthew McMahon Tłumaczył Robert Jarosz Zobacz w temacie Fundamentalizm przeciw odszczepieństwu Mantra zwodzicieli: polemika na terytorium wroga Metoda „na Gamaliela” Sztuka dyskusji – adversus haereses Polemika: nie bój się chrześcijaninie Czy naprawdę możesz poznać drzewo po jego owocach? O tych, którzy rozsiewają fałszywą naukę Nazywanie głupca głupcem .